W dniach 24-29 Maja 2026 r uczniowie Fundacji ,, Złote Serce” wraz z rodzicami i opiekunami wzięli udział w wyjątkowej zielonej szkole na trasie Wojcieszyce -Jelenia Góra – Praga – Wałbrzych
W niedziele 24 maja rankiem podekscytowani i ciekawi jak będzie po zajęciu miejsc w autokarze punktualnie o 9:00 wyruszyliśmy w drogę. Po zakwaterowaniu w hotelu Kiriad w Wojcieszycach i krótkiej toalecie spotkaliśmy się na hotelowej restauracji na kolacji. Po nabraniu sił wzięliśmy udział w pierwszej z wielu dyskotek, a z hotelowego tarasu mogliśmy podziwiać malownicze górskie krajobrazy. Kończył się pierwszy dzień a my troszkę zmęczeni ale w dobrych humorach udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.
25.05 poniedziałek
Ranek drugiego dnia przywitał Nas piękną pogodą dlatego po pysznym śniadaniu zgodnie z planem udaliśmy się do autokarów, które przywiozły nas do centrum Jeleniej Góry. Po krótkim spacerze znaleźliśmy się pod fontanną Naeptuna ustawioną przed ratuszem gdzie cała grupa zrobiła sobie pamiątkowe zdjęcie, które miało przypominać nam o tych chwilach. Aby w pełni poczuć ducha starego miasta warto zrobić sobie przerwę na kawę lub lody w którejś z licznych restauracji, zajrzeć do antykwariatu, pooglądać ekspozycję sklepików z pamiątkami. Co z chęcią uczyniliśmy, gdyż była to nasza kolejna wizyta w tym mieście. W czasie wolnym mogliśmy spokojnie podziwiać piękne barokowe kamienice rozciągające się wzdłuż rynku. Spacerując po rynku, zachwycaliśmy się kolorowymi kamienicami i lokalnymi straganami. Mieliśmy czas na zakupy pamiątek, a także na spróbowanie regionalnych przysmaków. Wszyscy byliśmy zachwyceni atmosferą tego miejsca. Następnie wróciliśmy do hotelu gdzie czekał na nas pożywny obiad, a po krótkim odpoczynku pełne atrakcji i zabaw czas w hotelowym basenie.
26.05 wtorek
Kolejny dzień i znów słoneczna pogoda. Wczesnym rankiem w dobrych humorach, wyjechaliśmy z hotelu. W trakcie podróży podziwialiśmy piękne widoki i słuchaliśmy ciekawych historii przewodników związanych z mijanymi miejscami. Do Pragi przybyliśmy około 11:30 przywitała nas piękna Panorama tego miasta. Wycieczka po Pradze to prawdziwa uczta dla zmysłów, a rozpoczęcie jej od Hradczan to doskonały pomysł! Dlatego zaczeliśmy naszą przygodę na wzgórzu Hradczany, gdzie znajduje się majestatyczny Zamek Praski dawna siedziba królów czeskich, która uznana jest za nie największy zamek na świecie. Tu mieliśmy okazje być świadkami zmiany wary żołnierzy przy pałacu prezydenckim.
Nie zapomnieliśmy odwiedzić Katedry św. Wita, której gotycka architektura zachwyca każdego turystę. Stary ratusz gdzie mieliśmy okazję sprawdzić dawną miarę stosowaną w Czechach ,,miarę łokcia”. Przyjemnością był odpoczynek w ogrodach Królewskich, spacerując po zamkowych ogrodach, mogliśmy podziwiać piękne widoki na miasto oraz rzekę Wełtawę. Po zwiedzeniu zamku schodziliśmy w kierunku Malá Strana, urokliwej dzielnicy z wąskimi uliczkami i kolorowymi kamienicami. Idąc wybrzeżem Wełtawy mieliśmy okazje zapoznać się z sztuką współczesna między innymi z rzeźbami Davida Cernego zlokalizowanymi na ul. Cihelni obok muzeum Franza Kafki, jak również rzeźbami ,,Minimki” w Parku Kampa. Pani przewodnik w ciekawy i wyrazisty sposób opowiadała o kolejnych miejscach.
Następnie skierowaliśmy się w stronę Wełtawy, gdzie czeka na nas rejs. Około 14 głodni wrażeń rozpoczęliśmy rejs po Wełtawie i podziwialiśmy panoramę Pragi z innej perspektywy. Most Karola, z jego barokowymi rzeźbami, oraz piękne kamienice wzdłuż rzeki tworzą niezapomniany widok. Rejs trwa około godziny, a że była to pora obiadowa, czas na statku wykorzystaliśmy również na odpoczynek i posiłek była to doskonała okazja, by zrelaksować się i podziwiać urok Pragi z wody.
Po rejsie mogliśmy kontynuować naszą wycieczkę, odkrywając kolejne zakątki tego magicznego miasta. Przeszliśmy na Most Karola to miejsce, gdzie można spotkać artystów, sprzedawców pamiątek i… turystów, którzy próbują zrobić idealne selfie z mostem w tle. A my? Również staramy się korzystać z wszystkiego co oferuje to miejsce. Mieliśmy również czas wolny i możliwość zakupienia pamiątek z tego pięknego miast. Magnesy, breloczki, a może nawet ręcznie robione figurki? W końcu, co to za wycieczka bez kilku „pamiątek” do pokazania znajomym? Niestety Wszystko co dobre szybko się kończy z żalem żegnaliśmy Pragę, która odcisnęła w naszych sercach swój ślad. Po dniu pełnym wrażeń udaliśmy się w drogę powrotną do hotelu, Praga z pewnością należy do tych miast które trzeba zobaczyć przynajmniej raz w życiu.
27.05 środa
Czwarty dzień naszej przygody był dniem spędzonym w hotelu, gdzie oprócz odpoczynku czekały na nas dyskoteka, zajęcia integracyjne, nie zabrakło również czasu na relaks i wspólną zabawę uczestnicy skorzystali z hotelowego basenu, wychowankowie wzięli udział w Turnieju sportowym boschi gdzie na zwycięzców czekały atrakcyjne nagrody. Organizowaliśmy zawody, w których rywalizowaliśmy w drużynach, a śmiech i radość towarzyszyły nam przez cały czas. Nie zapomnieliśmy również o rodzicach którzy mogli wziąć udział w karaoke dla ojców oraz w konkursie ,,Bystra mama”. Był to dzień pełen śmiechu, wspólnej zabawy i integracji wszystkich uczestników. To były chwile, które na zawsze pozostaną w naszej pamięci.
28.05 czwartek
Piątego dnia wyruszyliśmy na wycieczkę do zamku Książ. Po drodze pełni ekscytacji rozmawialiśmy o tym, co nas czeka. Zamek okazał się być prawdziwą perłą, a jego majestatyczna architektura zachwyciła nas wszystkich. Zwiedzaliśmy wnętrza, podziwialiśmy piękne tarasy, a następnie odkryliśmy tajemnicze podziemia.
Idealnym miejscem do rozpoczęcia zwiedzania tego tego miejsca jest stadnina i książański hipodrom. Tam królują konie – eleganckie, spokojne i zdecydowanie bardziej fotogeniczne od niejednego turysty. Sam zamek robi ogromne wrażenie. Położony na skalnym urwisku, otoczony lasami i tarasami, wygląda tak majestatycznie. Zwiedzanie wnętrz to spacer przez epoki: trochę średniowiecza, trochę baroku, trochę arystokratycznego przepychu. Człowiek ogląda komnaty i nagle zaczyna uświadamiać sobie że zamek ten ma setki pomieszczeń i historię bardziej skomplikowaną niż niejedna telenowela.
Prawdziwa zmiana klimatu następuje jednak w podziemiach. Schodzi się około 50 metrów w dół, a temperatura spada na tyle skutecznie, że każdy przypomina sobie nagle, dlaczego mama zawsze kazała zabierać kurtkę. Tunele wykute podczas II wojny światowej ciągną się pod zamkiem niczym labirynt z filmu przygodowego. Można zobaczyć ogromne betonowe hale, surowe korytarze i tajemnicze komory, których przeznaczenie do dziś budzi dyskusje. Niektórzy szukają tam ukrytych skarbów, inni podziemnego dworca kolejowego. Przewodnicy opowiadają o projekcie Riese, wojennych planach Niemców i więźniach obozu Gross-Rosen, którzy drążyli te tunele w dramatycznych warunkach. Wszystko wzmacniają filmy wyświetlane na ekranach znajdujących się w tunelu. Historia robi ogromne wrażenie i sprawia, że nawet największy dowcipniś w grupie na chwilę przestaje pytać, gdzie ukryto złoty pociąg.
Po wyjściu na powierzchnię uświadomiliśmy sobie, że czas wycieczki dobiegł końca i po pożegnaniu z przewodnikiem ruszyliśmy w drogę powrotną, którą wypełniły dyskusję, podziwianie piękna mijających miejsc. Wycieczka dostarczyła na mnie tylko wszechstronnej wiedzy ale przede wszystkim wielu niezapomnianych wrażeń. W Książu nawet kamienie mają historię, tunele mają tajemnice, a konie wyglądają tak, jakby wiedziały o nich więcej niż przewodnicy.
29.05 piątek
Szóstego dnia nadszedł czas powrotu do domu. Choć wszyscy byliśmy trochę smutni, że nasza przygoda dobiegła końca, to w sercach mieliśmy mnóstwo wspaniałych wspomnień. W drodze powrotnej rozmawialiśmy o najlepszych momentach, które przeżyliśmy razem, a nasze uśmiechy mówiły same za siebie. Zielona szkoła była nie tylko czasem nauki, ale przede wszystkim niezapomnianą przygodą, która na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Wszyscy bezpiecznie wróciliśmy do domów.
Parafrazując Susan Sontag
,, Nie byliśmy wszędzie ale mamy to w planach”























































































































































